Przeskocz do treści

Dziennik treningowy – 39/2017

dziennik treningowy
Fot: Konrad Dzyr
W tym tygodniu zrobiłem kolejny mały krok w stronę spełniania marzeń. Świetne 7 dni zakończone udanym startem w zawodach. Takie momenty napędzają mnie jeszcze bardziej do realizacji moich celów.

Rozkręcam się. Pierwszy test formy na zawodach wypadł obiecująco. Treningi przyspieszają. W tym roku planuję jeszcze 3 szybkie starty. Jeśli tylko zdrowie pozwoli to może być ciekawie. Poniżej rozpisany ubiegłotygodniowy dziennik treningowy:

wtorek 26.09.2017

  • 10 km w średnim tempie po 5:28 (w tym 6x 150/850 przebieżki)

Lekko bawiłem się tempem. Przebieżki raczej na czuja, ze sporym zapasem tempa. Lubię robić szybkie kawałki nad Bystrzycą w Lublinie. Tam można je zrobić równo, a trasa jest płaska jak stół. Tego dnia pracowałem nad mięśniami core. Widać efekty.

Czwartek 28.09.2017

  • 5 km w średnim tempie 5:20 (test na wykrycie progu mleczanowego)

Nie chciałem zamulać, dlatego pomysł na wykorzystanie jednego z bajerów mojego nowego garmina. Sprzęt mi powiedział, że aby wykryć próg mleczanowy potrzeba około 25-30 min - zdecydowałem się. Polegało to na robieniu coraz szybszych odcinków. Najpierw samemu 10-15 min rozgrzewki i później już konkretna praca: 4 min na określonym tętnie, później 4 min na wyższym i 3 minuty już na zdecydowanie wysokim (ostatni kilometr złapałem w 4:04). Pogoda była przepiękna, a rozgrzewałem się w poniatowskim lesie. Wynikiem jest 176 bpm przy tempie 4:23.

Piątek 29.09.2017

  • 5 km w średnim tempie 5:08

Strasznie spadła temperatura na dworze, na wyjście też nie było zbyt ochoty. Zrobiłem dosyć żwawą piątkę w okolicach Olesina. Słabo się rozgrzałem, dlatego w trakcie próbowałem nieco podnieść temperaturę.

Niedziela 1.10.2017

  • 10 km - Dycha do Maratonu (42:11).

Tutaj nie będę się raczej rozpisywał, bo już wszystko zostało powiedziane TUTAJ

Jestem dobrej myśli. W najbliższym czasie uruchomię dodatkowe aktywności. Wpadnie też jakiś trening w górach !!!

Uważam, że takie zapiski jak dziennik treningowy pozwalają jeszcze raz wrócić do analizy swoich treningów i już na spokojnie pomyśleć czy wszystko zrobiliśmy jak trzeba. Prowadzi ktoś swoje zapiski?

Wpadnij do mnie na Facebooka lub Instagrama:

konto Facebook   konto Instagram

Podziel się opinią

%d bloggers like this: