Przeskocz do treści

Dziennik treningowy – maj 2018

maj 2018Wszystkie elementy układanki pasują do siebie i zgrywają się w całość. Trudne treningi stają się znośne. Łatwiej utrzymać tempo. Bez wątpliwości forma idzie w górę. Maj 2018 to już końcówka mojego sezonu biegowego.

Maj 2018 rozpocząłem startem na 1 kilometr w biegu Friends Run na Elizówce. Zająłem z Konradem II miejsce na podium jako drużyna. Relacja z zawodów TUTAJ. Fajna odskocznia od moich typowych, dłuższych dystansów. Widać, że słabiak jestem jeśli chodzi o szybkość, bo pobiegłem w 3:19. Może powinienem częściej trenować na bieżni. Z drugiej strony pobiegłem to w pełnego treningu, więc na trochę zmęczonych nogach po czwartkowym akcencie.

maj 2018
Podium na Elizówce

Kilkanaście dni później start w maratonie. Bieganie z chłodną głową ma sens. Z drugiej strony bez ryzyka dużo się nie urwie. W porównaniu z ubiegłorocznym maratonem (KLIK)poprawiłem się o ponad pół godziny! Relację przeczytacie TUTAJ.Poszło moim zdaniem świetnie. Jak tylko potrenuję pod ten dystans to jestem w stanie w tym roku urwać jeszcze 10-20 minut (tak sądzę).

maj 2018
41 kilometr

Po maratonie 2 dni wolne, później lekkie przebieżki. Po niecałym tygodniu już wchodziły akcenty. Szczerze nie skasował mnie ten dystans. Szybko się pozbierałem. Nie zamuliłem się też strasznie. Oczywiście już zmniejszałem objętość i skracałem treningi sprawnościowe by łapać świeżość. Docelowy start na moim ulubionym dystansie ma nadejść lada moment.

W maju zrobiłem fajny kilometraż, bo aż 192. Zostały mi tak naprawdę 2 tygodnie do końca sezonu. 3 starty przede mną i zasłużony tydzień wolnego.. i od początku 🙂 Nie skupiam się zupełnie na treningu uzupełniającym. Chcę dotrwać do końca sezonu, odpocząć i potem pracować u podstaw tj. BS, stabilizacja, trening uzupełniający.

Zobaczcie jak dobrze pracowałem nad kadencją:

maj 2018
Dążę do 180 🙂

Podsumowując maj 2018:

  • 192km biegu
  • 3 krótkie treningi stabilizacji
  • 27 km na rowerze

Niech zdrówko dopisze w jeszcze tydzień i będę mógł się cieszyć z dobrze przepracowanego, co najważniejsze, owocnego sezonu. Idę w dobrym kierunku 🙂

Wpadnij do mnie na Facebooka lub Instagrama:

logo Facebooklogo Instagram

Podziel się opinią

%d bloggers like this: