Przeskocz do treści

Dziennik treningowy – styczeń 2019

Styczeń 2019 rozpocząłem bardzo luźno. Powoli wdrażam się w nowy plan treningowy i wszedłem w pierwszą fazę przygotowań do sezonu.

Do 6 stycznia włącznie biegałem jeszcze w ramach roztrenowania. To znaczy mniej więcej tyle - ile chce i kiedy chce, czyli lekko 🙂 Wpadł jeden basen. Plan treningowy, rozpisałem sobie od 7 stycznia. Na początek pierwsza faza, a mianowicie budowa kondycji. W skrócie są to biegi ciągłe w tlenie na niskiej intensywności. Jeśli chodzi o tempo to jest "Easy" Metody Danielsa. W moim przypadku ~4:50-5:10. Pierwsze dwa tygodnie składały się z całych takich biegów, natomiast w kolejnych trzech dołożyłem przebieżki co drugi trening. Cała ta faza ma przygotować do szybszego biegania, pozwolić na zaleczenie wszystkich mikrourazów. Stopniowo buduje się też kilometraż. Nie powiem dla psychiki też to ma duże znaczenie. Trzeba się hamować, tym samym głód biegania rośnie. Przyda się to w dalszej części sezonu. W połowie miesiąca zaliczyłem wypad w Tatry. Było dużo chodzenia, ciężkie warunki i spore przewyższenia. Wykonałem dużo pracy siłowej. Styczeń 2019 to był tylko jeden mocny trening w ramach przygotowania do Orlen Warsaw Marathon. Na tym dystansie akurat startuję w Lublinie, ale samo przygotowanie się przyda. Mam zamiar jak najczęściej zaliczać te treningi.

po II treningu OWM

Styczeń 2019 kształtował się tak:

  • 02.01 śr. 5 km + SPR + SB
  • 03.01 czw. E 8 km  @5:11
  • 04.01 pt. pływanie 1000m 22:59
  • 06.01 nd. 6 km + 5x podbieg  + SPR
  • 07.01 pn. E 8 km @5:05
  • 08.01 wt. E 10 km @5:05 cross
  • 10.01 czw. E 12 km @5:05
  • 12.01 sb. E 5 km @5:02
  • 13.01 nd. E 9 km + 5x przebieżki @5:00 (OWM)
  • 14.01 pn. E 10 km  @5:06
  • 15.01 wt. E 12 km  @5:10
  • 17-20.01 Trekking Tatry 50 km, (3000+ w górę)
  • 22.01 wt. E 11 km + 5x przebieżki @5:05
  • 24.01 czw. E 12 km @5:08
  • 26.01 sb. E 10 km + przebieżki @4:53
  • 27.01 nd. 15 km ( 8x 3min/2min I @3:43)  (OWM)
  • 28.01 pn. E 8 km @5:40
  • 29.01 wt. E 12 km @5:15
  • 31.01 czw. E 8 km + przebieżki  @5:18

Wszystko realizuję zgodnie z planem. Pięć tygodni budowy kondycji to wcale nie jest długo. Ze względu na zmęczenie poprzednim sezonem uważam to za dobre wyjście. Kilometrażowo też to wychodzi przyzwoicie. Samego biegania było 160 kilometrów. Biorąc pod uwagę końcówkę roztrenowania na początku stycznia i wyjazd w góry to dobry jak na mnie wynik.

Podsumowując styczeń 2018:

  • 160 km biegu
  • SB + SPR+ mobilizacja
  • 50 km w górach
  • 1000 m basen

Wpadnij do mnie na Facebooka lub Instagrama:

logo Facebook
logo Instagram

Podziel się opinią

%d bloggers like this: