Przeskocz do treści

Dziennik treningowy – tydzień 38/2017

dziennik treningowy
To był raczej dobry tydzień. Niestety nie udało się pojechać w góry, lecz dzięki temu zrealizowałem wszystkie punkty dziennika treningowego.

Dziennik treningowy już uzupełniony o kolejne biegi. Jestem zadowolony w 2/3 z tego tygodnia. Udało się nabiegać prawie 35 kilometrów. Bałem się, że łapie mnie przeziębienie, ale chyba przeszło tak samo szybko jak się pojawiło.

wtorek 19.09.2017

  • 15 km w średnim tempie po 5:30 (10 km luźno + 5 km półmaratońskie)

Świetny bieg. Pogoda dopisała, ponieważ było chłodno i trochę kapał deszcz. Pobiegłem nad Zalew Zemborzycki i w drodze powrotnej uruchomiłem turbo 🙂 Pierwsze 9 km bardzo luźno, następnie mocna piątka w tempie półmaratońskim. Na dodatek ostatnie 2 km to profil pod górkę. Tym bardziej jestem zadowolony z tego treningu, że wytrwałem do końca. Następnie niecały kilometr chłodzenia. W domu rozciąganie i masowanie.

dziennik treningowy
Zaskoczyło mnie, że nawet lekko weszły te kilometry 🙂

Czwartek 21.09.2017

  • 10 km w średnim tempie 6:05

Od rana czułem się słabo. Wyglądało to na jakieś przeziębienie. Dlatego bardzo lekki trening w I zakresie. Udało mi się nabiegać parę metrów pod górkę. Nie dałem rady już poćwiczyć w domu. Wieczorem zastosowałem trochę leczniczych mikstur i przeszło 🙂

Sobota 23.09.2017

  • 10 km w srednim tempie 5:14 w terenie (farltek).
dziennik treningowy
Było mokro.

W sobotę wykorzystałem pobyt w Poniatowej - oczywiście biegałem w terenie. Nie chciałem robić typowego treningu typu rytmy/interwały, dlatego zdecydowałem się na zabawę biegową. Farltek, bo o nim mowa pochodzi ze Szwecji. Polega na dowolnej zabawie tempem. Ja zdecydowałem się, że wszystkie zbiegi robię mocno. Dało się zmęczyć. Trasa też nie była łatwa o czym może świadczyć powyższe zdjęcie.

dziennik treningowy
Uczę się nowego zegarka. Widać, że dostaje się od niego mnóstwo danych. Teraz tylko ogarnąć jakieś sensowne wnioski.

Niestety w tym tygodniu nie ćwiczyłem nic w domu. Cały czas czekam też na kartę multisport. Myślę, że wtedy jeszcze bardziej popracuję ogólnorozwojowo. Zacząłem korzystać z nowego zegarka - Garmin FR 735XT, może pora na triathlon ? 🙂

Pierwsza Dycha do Maratonu już 1 października. Szybka trasa, zobaczymy jak będzie.

Wpadnij do mnie na Facebooka lub Instagrama:

konto Facebook   konto Instagram

1 myśl na “Dziennik treningowy – tydzień 38/2017

Podziel się opinią

%d bloggers like this: