Przeskocz do treści

Trening w górach – 10 powodów dlaczego warto

trening w górach
Trening w górach dla wielu osób wydaję się czymś ekstremalnym. Ja natomiast uważam, że każdy kto trochę biega po nizinach może od czasu do czasu zrobić wypad biegowy w góry. Dlaczego warto?

1. Budujemy pewność siebie

Nie da się ukryć, że ciężki trening kształtuje charakter. Realizowanie celów, praca nad sobą daje poczucie pewności siebie. W górach wysiłek jest zwielokrotniony, stąd i nasza psychika będzie mocniej podbudowana. Nic tak nie podniesie nas na duchu jak umiarkowanie długa wycieczka biegowa w trudnym terenie. Kilkaset metrów w górę, niesprzyjające warunki, kapryśna pogoda - jeśli to wszystko pokonamy to satysfakcja murowana.

trening w górach

2. Każdy trening jest niepowtarzalny i nieprzewidywalny

Trening w górach nie może być nudny. Ciągle zmieniają się warunki, podłoże, profil. Uważam, że nie da się zrobić w górach dwóch identycznych treningów. Dlatego zawsze mamy jakiś element niewiadomej. Nie wiemy co nas spotka po kilometrze czy dwóch. Może burza, może wichura, albo zalany szlak - wszystko może czaić się za rogiem.

trening w górach

3. Pokonujemy trudności techniczne

Uczymy się biegać po mokrym, śliskim podłożu. Każdy krok buduje nasze doświadczenie. Poznajemy lepiej nasze ciało, "czucie gruntu". Przeskakiwanie przez korzenie i inne przeszkody podnosi trudność naszego treningu, ale też uczy sprężystości mięśni i ogólnej stabilizacji. Ciągle musimy być skoncentrowani i dzięki temu będziemy robić to coraz lepiej. Niepewne podłoże doskonale nas pobudzi i przyniesie wiele korzyści.

trening w górach

4. Piękne okoliczności przyrody

Wyjazd w góry jest doskonałą okazją do obcowania z naturą. Ja uwielbiam pustkę na szlakach, ciszę, podziwianie przyrody. Podoba mi się niezmącony spokój i brak ingerencji ludzi w otoczenie. Tak na prawdę im mniej "udogodnień" tym moim zdaniem ładniej. Jak wdrapiemy się na grań lub szczyt to całe zmęczenie odchodzi. Doświadczałem tego wielokrotnie. Uwielbiam ten moment - jestem sam i góry. Można przystanąć, pomyśleć...

trening w górach

5. Możliwość ćwiczenia zbiegów

Podbiegi, można robić na bieżni elektrycznej. Siłę biegową nawet na stadionie. Zbiegi możemy ćwiczyć tylko w pochyłym terenie. Nie da się tego niczym zastąpić. Zbieganie jest trudne i wymagające. Mięśnie czworogłowe są mocno męczone. Dlatego będąc w górach wykorzystajmy ukształtowanie terenu, dużo możemy się nauczyć.

trening w górach

6. Maszerując również trenujemy

W górach często nie mówimy o podbiegach a podejściach. W trudniejszych miejscach to całkiem normalne, że podchodzimy a nie biegniemy. To naturalna kolej rzeczy. Przejście do marszu, gdy mamy pod górę często jest bardziej ekonomiczne niż staranie się biec za wszelką cenę. W górach marszobieg nie jest niczym wstydliwym, a powiedziałbym że w wielu sytuacjach nawet pożądany.

trening w górach

7. Mocne bodźce dla mięsni

Trenowanie w górach to świetny pomysł na poprawienie siły mięśni. Nasze stopy różnie układają się z każdym krokiem. Mięśnie pracują inaczej niż na asfalcie - bardziej kompleksowo. Są mocniej pobudzane, tym samym w dłuższym okresie czasu silniejsze. Nasze ścięgna będą odporniejsze i myślę, że nieco bardziej odporne na kontuzje. Dzięki biegu w terenie zbudujemy siłę biegową i wzmocnimy mięśnie core.

trening w górach

8. Możliwość sprawdzenia się

Góry są wymagające fizycznie oraz psychicznie. Na pewno trening w górach może być dla nas fajnym testem formy, sprawdzenia się. Nie mamy doświadczenia na szlakach? Warto sprawdzić się na co możemy sobie pozwolić i starać to później poprawić. Strach ma wielkie oczy. Przekraczanie granic wciąga!

trening w górach

9. Szansa poznania ciekawych ludzi

Wielu ludzi w górach to pasjonaci. Jedni lubią przyrodę, inni aktywność na świeżym powietrzu. Jeszcze inni to zakręceni biegacze. Na pewno jeśli tylko chcemy nawiążemy z kimś interesującym kontakt.

trening w górach

10. Góry to wyższy poziom biegania

Jak wkręciłem się w bieganie to najpierw chciałem więcej. Pierwsze 5 km kilometrów, później dycha. Potem chciałem być szybszy. Później i biegać dłużej i szybciej. Teraz jestem na etapie "szybciej, dłużej i wyżej". Rozwijajmy się, stawiajmy sobie kolejne cele. Niech bieganie w górach będzie jednym z nich.

trening w górach

Zachęcam biegaczy oraz wszystkich innych do wypadów w góry. Jeśli jeszcze nie biegowo to turystycznie. Dla mnie to wspaniałe miejsca i wspomnienia. Nie jest istotne czy to Tatry, Karkonosze czy Beskidy. Wszędzie czuję się jak u siebie w domu.

PS. Wszystkie zdjęcia przedstawiają moje biegowe wycieczki w Karkonoszach 🙂

PS 2. Jeśli podobał Ci się ten artykuł to zostaw po sobie ślad. Wpis możesz udostępnić znajomym, skomentować albo po prostu "dać lajka" 🙂

Wpadnij do mnie na Facebooka lub Instagrama:

konto Facebook   konto Instagram

Podziel się opinią

%d bloggers like this: